|
01.11.2009 | Audi TT - pierwsze koty.
|
O tym, co chodzi po głowie projektantom Audi, można się było przekonać już na trzy lata przed premierą seryjnej
wersji modelu TT. W roku 1995, na salonie samochodowym we Frankfurcie, zaprezentowany został prototyp "tetetki".
Samochód od razu stal się gwiazdą wystawy. Mocno zaokrąglona, awangardowa sylwetka nie naśladowała konkurencji,
od razu dało się zauważyć, że mamy do czynienia z wyjątkowym samochodem.
Premiera wersji produkcyjnej była sporym zaskoczeniem. Seryjny model niemal nie różnił się od prototypu - pojawiły się tylko małe szybki po bokach. I nawet teraz, po prawie siedmiu latach, auto nie spowszedniało i ciągle mogłoby być prezentowane na salonach samochodach jako pojazd studyjny. Wygląd to bez wątpienia jedna z mocniejszych stron tego modelu.
Także wygląd wnętrza. Ani śladu oszczędności, wszędzie pierwszorzędne materiały. Dopracowano każdy detal. Są aluminiowe obwódki wokół zegarów, przełączników i nawiewów, jest aluminiowa osłonka radioodtwarzacza, są efektowne uchwyty na dole konsoli. Nawet klapka osłaniająca wlot paliwa, wygląda jakby pochodziła z katalogu akcesoriów. Wszystko utrzymane w sportowym stylu.
Podobnie jest z pozycją za kierownicą. Siedzi się bardzo nisko, a linia okien przebiega tuż poniżej uszu - może i utrudnia to widoczność, ale współtworzy wspaniały klimat. Ergonomia jest wzorowa - podobnie jak trwałość wnętrza. Nawet w najstarszych egzemplarzach środek wygląda zwykle jak nowy.
A cała ta efektowna powłoka kryje podzespoły stosowane także w o wiele bardziej banalnych modelach. Zliczyć
wszystkie wersje aut, w których montowano rozmaite odmiany silnika 1.8 turbo, chyba nie sposób. Wersje z przednim napędem mają dość proste zawieszenie, z kolumnami MacPherson z przodu l belką skrętną z tyłu. Dopiero odmiany 4x4 mają z tyłu układ wielowahaczowy. Skąd to znamy? Identycznie było np. w Golfie IV Syncro i poprzedniej Octavii 4x4. Grunt, że oba warianty dobrze się sprawują. Właśnie dzięki dużej unifikacji z masowo wytwarzanymi modelami koszty użytkowania "tetetki" nie są specjalnie wysokie.
Na podstawie tekstu: Bartosza Zienkiewicza (Motor 32/2005).
Poniżej kilka zdjęć, tapet na pulpit samochodu Audi TT 8N
|