|
06.03.2009 | Ford Ka - mowy maluch.
|
W ciągu ostatnich kilku lat można zauważyć odrodzenie się klasy mini. Takie samochody mają Japończycy, Koreańczycy i
oczywiście Europejczycy, z tą jednak różnicą, że auta produkowane na naszym kontynencie są czymś więcej niż tylko
samochodami. Są to małe dzieła sztuki, które urastają do rangi kultowej. Dużą szansę na taką opinię ma nowy Ford Ka,
który produkowany będzie w Polsce.
Nasze miasta są coraz bardziej zatłoczone, więc dzisiaj już nikogo nie dziwi spore zainteresowanie najmniejszymi samochodami. Jednak wymagania klienta stale rosną i dobrze zarabiający młodzi ludzie nie chcą dojeżdżać do pracy bezimiennymi autami, tylko chcą się wyróżniać. Z myślą o takich klientach powstało w ostatnim czasie kilka samochodów. Należą do nich Renault Twingo, Opel Agila, Fiat 500, czy klasyk mini. Ford będąc na fali sukcesu, praktycznie w każdym segmencie postanowił również spróbować wygrać wśród najmniejszych.
Nowy Ford Ka nie jest samodzielnym dziełem inżynierów Forda, tylko wspólnym projektem Forda i Fiata, którego owocem są dwa samochody: Ford Ka i Fiat 500. Aż trudno uwierzyć, że te dwa zupełnie od siebie różne samochody mają ze sobą tak wiele wspólnego i będą produkowane w tej samej fabryce, na tej samej linii produkcyjnej i z wykorzystaniem tej samej płyty podłogowej. Wymiary nowego "malucha" nie są jeszcze znane, ale na pewno będą bardzo zbliżone do "malucha" Fiata, więc rozstaw osi wynosi 230 cm, a długość około 3,5 m.
Patrząc na Forda i Fiata ciężko doszukać się jakichkolwiek podobieństw w stylistyce nadwozia. Fiat podążał swoją drogą i Ford swoją. Ford jest zaprojektowany w stylu kinetic design, nawiązuje do bardzo oryginalnego poprzednika i równocześnie czerpie wzorce z nowego Mondeo i Focusa. Nadwozie może się podobać, jest zwarte, dynamiczne i bez problemów rozpoznawalne. Za styl nadwozia należy się dla Forda, pochwała, natomiast za wnętrze, jeśli nie nagana, to na pewno reprymenda, ponieważ są tam wyraźne podobieństwa do innych modeli Fiata. Fiatowskie są wskaźniki na desce rozdzielczej, dźwigienki kierunkowskazów i elementy na konsoli środkowej. W bliźniaku, czyli fiacie 500, wnętrze jest bardziej dopracowane. Za taki stan odpowiada zapewne bezduszny księgowy, który trzymał koszty na wodzy.
Gama silnikowa Forda nie jest obecnie znana, ale powinna być bardzo zbliżona do tej z Fiata. Można się więc spodziewać silnika 1.2/69 KM, 1.4/100 i zapewne 1.3 Multijet/75KM.
Oficjalna premiera najmniejszego forda odbędzie się podczas październikowego salonu samochodowego w Paryżu, czyli dokładnie 12 lat po premierze pierwszego Ka, natomiast w sprzedaży samochody powinny pojawić się wczesną wiosną przyszłego roku. Ceny nie są jeszcze znane, ale nie ma co liczyć, aby zaczynały się poniżej 40 tys. zł.
Na podstawie tekstu: Grzegorza Burdy.
Poniżej kilka zdjęć, tapet na pulpit samochodu Ford Ka II.
|