|
27.04.2009 | Ford Sierra - używane.
|
Choć może trudno w to dziś uwierzyć, w chwili debiutu Sierra uchodziła za bardzo nowoczesne auto. Samochód
zaprezentowany w roku 1982 przyciągał uwagę głównie ze względu na atrakcyjną, dopracowaną aerodynamicznie sylwetkę.
Klejone do nadwozia szyby (przednia, tylna i w słupkach tylnych), ograniczenie liczby wystających elementów z
nadwozia (choćby zderzaków), dopracowanie przepływu powietrza przez komorę silnika - to wszystko korzystnie
wpłynęło na wygląd auta. Samochód wyraźnie odcinał się od ówczesnych rywali.
Rozwiązania mechaniczne już takiego podziwu nie wzbudzały. Większość jednostek napędowych przejęto ze starszych modeli Forda, a klasyczne rozmieszczenie podzespołów napędowych (silnik umieszczony z przodu napędza kota tylne) już u progu lat 80. było czymś archaicznym.
Przez ponad dziesięć lat produkcji Sierra była sukcesywnie modernizowana. Regularnie odświeżano wygląd auta, ulepszano wnętrze, zmieniano gamę silników, ale... czas robił swoje, samochód w miarę szybko się "zestarzał". Ma to i dobre strony. Dzisiaj trudno jest znaleźć inne, zbliżone wiekiem i rozmiarami auto za podobnie niską kwotę.
Początkowo auto oferowano w dwóch wersjach nadwoziowych - pięciodrzwiowej i kombi. Z biegiem czasu doszły dwie następne - trzydrzwiowa i sedan. Zachwytów nad urodą dowolnej z nich już dawno nie słychać. Samochód trudno nazwać brzydkim, ale takie linie już dawno temu wyszły z mody. O ile na urodę auta można jeszcze przymknąć oko, to o wiele trudniej jest pogodzić się z marnym stanem nadwozia. Zaawansowana korozja to poważny problem zwłaszcza starszych (wyprodukowanych przed rokiem 1990) egzemplarzy, ale nawet na młodszych autach nie brakuje ognisk rdzy. Warto zatem zwrócić szczególną uwagę na progi, błotniki oraz krawędzie drzwi i pokryw.
Aby stwierdzić, że projektowano je ćwierć wieku temu, wystarczy rzut oka do wnętrza. Plastiki są tandetne (w dodatku skrzypią podczas jazdy), rozmieszczenie poszczególnych elementów obsługi jest nieco przypadkowe, a estetyka przy projektowaniu tablicy przyrządów nie była najwyraźniej najważniejsza. Przynajmniej według dzisiejszych standardów.
Ale z tym też można się pogodzić. Zwłaszcza że miejsca w środku jest pod dostatkiem - przynajmniej dla czterech osób. Tylko środkowe miejsce na tylnej kanapie nie jest zbyt wygodne. Wysoki tunel osłaniający wal napędowy zabiera przestrzeń na nogi.
Tylny napęd ogranicza także pojemność bagażnika. Objętości rzędu 400 litrów są bliższe większości kompaktów, a nie autu o długości około 4,5 metra. Wykorzystanie bagażnika utrudnia przy tym wysoka krawędź załadunku - tylko w kombi sięga ona do zderzaka, w pozostałych odmianach przebiega powyżej linii tylnych świateł.
Tylny napęd czyni jednak ze Sierry auto wyjątkowe. Dla amatorów klasycznego układu oferta samochodów nie jest zbyt bogata, w praktyce ogranicza się do aut większych i dużo droższych. Tutaj można czerpać przyjemność z jazdy, zwłaszcza po luźnych nawierzchniach, o wiele mniejszym kosztem, w dodatku przy zachowaniu wysokiej wygody podróży.
A gdy już o czerpaniu frajdy z jazdy mowa, nie sposób pominąć sławnej Sierry Cosworth. W ostatnim wcieleniu miała dwa litry pojemności, turbodoładowanie, 220 KM, napęd na cztery koła - takie auto służyło jako podstawa do budowy bardzo popularnych swego czasu samochodów rajdowych. W gruncie rzeczy przetrwało nawet swego "cywilnego" odpowiednika. Escort Cosworth był wszak Sierrą z kompaktowym nadwoziem. Napęd na cztery koła dostępny byt też w mniej ognistych odmianach, noszących oznaczenie XR4i.
Oferty sprzedaży takich odmian spotykane są jednak rzadko. Za to przebierać można w zwykłych liftbackach, sedanach i kombi. Większość problemów w tych autach wynika ze zwykłego zużycia - sprzedawane egzemplarze mają zazwyczaj przebiegi przekraczające 200 000 km. Nie dziwi wiec widok plam oleju na silniku, wycieki cieczy chłodzące; czy przerdzewiały układ wydechowy Nasze drogi dają się też we znaki zawieszeniu - najszybciej poddają się elementy mocowania drążka stabilizator; w wahaczu. Przy zachowaniu należytej staraniu w obsłudze, usterki uniemożliwiające dalszą podróż zdarzają się sporadycznie.
Sierrę trudno jest polecać "w ciemno". Podobnie jak w przypadku wielu innych kilkunastoletnich aut, zbyt wiele zależy od kondycji konkretnego egzemplarza. Zadbane Sierry nie są kłopotliwe na co dzień. Tylko gdzie je znaleźć? Cierpliwość w poszukiwaniach wskazana.
Na podstawie tekstu: Bartosza Zienkiewicza (Motor 2/2005).
Poniżej kilka zdjęć, tapet na pulpit samochodu Ford Sierra.
|