Home  |   News  |   Testy - prezentacje   |   Dane techniczne  |   Porady  |   Galerie  |   Tuning  |   Download  |   Linki  |   Kontakt
Kia auta
- Cerato
- Pride
- Rio
- Sportage

Alfa Romeo
Aston Martin
Audi
Bentley
BMW
Bugatti
Cadillac
Chevrolet
Chrysler
Citroen
Daewoo
Dacia
Daihatsu
Dodge
Ferrari
Fiat
Ford
Honda
Hummer
Hyundai
Infiniti
Jaguar
Jeep
Kia
Lamborghini
Lancia
Land Rover
Lexus
Lincoln
Lotus
Łada
Maserati
Mazda
Mercedes
Mini
Mitsubishi
Nissan
Opel
Peugeot
Pontiac
Porsche
Renault
Rolls-Royce
Rover
Saab
Seat
Skoda
Smart
SsangYong
Subaru
Suzuki
Toyota
Volkswagen
Volvo

--> kia --> opisy --> rio -->


Kia | prezentacje | testy | samochody nowe i używane

Kia Rio, galerie i tapety. Wady i zalety.

09.04.2009 |  Kia Rio 1.4 - test.
Kia Rio sedan Koreańskie samochody są coraz lepsze. Znakomitym przykładem tej niewątpliwej ewolucji jest między innymi nowa Kia Rio, która właśnie trafiła na polski rynek. Ten miejski samochód klasy B jest skromny, bez pretensji do wyższego segmentu, ale w swojej klasie praktyczny i dość obszerny. Czy to wystarczy, aby zasłużyć na miano nowoczesnego auta do jazdy po mieście?
Przetestowaliśmy Kię Rio w lubianej w Polsce wersji sedan i tak na razie tylko ona będzie dostępna w salonach. Nawiasem mówiąc, specyficzna polska moda ma swoje wytłumaczenie. Takie auto może być wykorzystywane z powodzeniem także jako jedyny pojazd w rodzinie, a nie wyłącznie samochód miejski. Nieco później do sedana dołączy o kilka tysięcy złotych tańsza Kia Rio hatchback, której przestrzeń bagażowa jest łatwiejsza do wykorzystania pod warunkiem, że w tym samym czasie nie musimy też przewieźć kompletu pasażerów. Testowa Kia Rio jest napędzana benzynowym silnikiem o skromnej pojemności 1,4 l, ale o sporej mocy - 97 KM. Na razie nie ma innego w ofercie, ale w przyszłości również gama jedno stek napędowych ma być uzupełniona.

      Kia Rio sedan Wygląd jest sprawą gustu i szczególnie w tej klasie aut rzadko decyduje o zakupie. Ale trzeba przyznać, że koreańskie auto budzi raczej pozytywne skojarzenia. Z reguły małe auta o trójbryłowej sylwetce wyglądają karykaturalnie, w tym przypadku jest całkiem nieźle, choć niezbyt oryginalnie. Rio wygląda jak kolejne dalekowschodnie auto o banalnej, ale miłej dla oka stylizacji z tym, że większość jej japońskich konkurentów jest mniej atrakcyjna wizualnie. Jeśli więc założyć, że wzorem dla koreańskich producentów są auta z Japonii, tym razem udało się zrobić kopię lepszą od oryginału.
Dobre wrażenie nie mija po zajęciu miejsca za kierownicą. Wnętrze małej Kii jest wykończone jasnymi i przyjemnie wyglądającymi tworzywami. Wprawdzie po dotknięciu okazują się twarde. ale ich montaż i spasowanie, przynajmniej w fabrycznie nowym aucie są bez zarzutu. Również projekt kabiny wykonano poprawnie, chociaż mało oryginalnie. Koreańscy projektanci zadbali o niezbędną liczbę schowków, przyrządy obsługuje się raczej intuicyjnie, a zestaw wskaźników wygląda całkiem atrakcyjnie. Jednak nie znajdziemy tam żadnych "fajerwerków" stylizacyjnych ani technicznych chyba, że za takie uznać kilka wstawek z plastiku w srebrnym kolorze. Być może wynika to z faktu, że Rio zostało opracowane nie tylko na europejski, ale także północnoamerykański rynek i producent liczy na szczególnie wysoką sprzedaż w USA.
Pozycja za kierownicą jest niezła i dość łatwo dobrać właściwe ułożenie, niezależnie od wzrostu. Wysocy kierowcy będą musieli do maksimum wykorzystać zakres możliwego odsunięcia fotela. Położenie koła kierownicy reguluje się tylko kątowo i w niewielkim zakresie. Jednak najbardziej przeszkadzają niewygodne oparcia miejsc z przodu. Termin "fotel" w tym kontekście wydaje się nieco na wyrost. Gdyby nie ta słabość, poruszanie się małą Kią w mieście byłoby całkiem przyjemne.

      Kia Rio sedan Silnik reaguje żwawo na wciśnięcie pedału gazu i zapewnia autu przyzwoitą dynamikę, okupioną jednak sporym hałasem przy wyższych prędkościach obrotowych. Jak większość 16-zaworowych jednostek benzynowych o niedużej pojemności wymaga częstej zmiany biegów. Ale to nie problem - mechanizm sterowania przekładnią działa lekko i dość dokładnie. To samo dotyczy sprzęgła i układu hamulcowego.
Gorzej wypada układ kierowniczy - ma mało bezpośrednie przełożenie i nie jest bardzo precyzyjny. Wspomaganie działa dość lekko, ale akurat jego siła została dobrana prawidłowo, dzięki temu nie przeszkadza w czasie jazdy, a ułatwia parkowanie.
Słabe, nieprzystosowane do szorstkości polskiego asfaltu jest fabryczne ogumienie Kumho. Prawdopodobnie zaprojektowane na nawierzchnie o nieco innym składzie i charakterystyce. Głównie z tego powodu opóźnienia osiągane przy hamowaniu nie są do końca satysfakcjonujące.

      Kia Rio sedan Kia Rio ma dość nowoczesną konstrukcję podwozia niezależne zawieszenie przy wszystkich kołach i stosunkowo niską masę (masa własna wynosi niewiele ponad tonę) - ale prowadzi się jak auta tej klasy sprzed kilku lat. Poprawnie i przewidywalnie, ale w czasie jazdy po nierównej drodze koła mają tendencję do chwilowej utraty kontaktu z nawierzchnią. To minus, chociaż nikt nie oczekuje po koreańskim aucie sportowego prowadzenia. Wolałbym jednak, żeby samochód byłby nieco mniej podsterowny na ciasnych zakrętach, a jego promień skrętu troszkę mniejszy.
Dzięki sporemu jak na tę klasę rozstawowi osi (250 cm, czyli aż o 9 cm w porównaniu z poprzednikiem) na tylnej kanapie jest dużo miejsca. Bagażnik (390 litrów) w regularnym kształcie, choć ciut mniejszy niż w większości oferowanych już u nas małych sedanów, jest funkcjonalny. Otwór załadunkowy jest szeroki i wysoki. Jedyny minus to ramiona zawiasów pokrywy bagażnika: wchodzą przy zamykaniu do środka i zabierają część przestrzeni ładunkowej.

      W niemal każdej kategorii nowa Kia osiąga przyzwoite, choć nie rewelacyjne wyniki. W niedrogim aucie, dla ludzi, którzy traktują swój samochód jak środek transportu, a nie obiekt kultu, to nie wada. Swoją rolę Rio spełnia znakomicie. Gorzej, jeśli weźmiemy pod uwagę tak ważny czynnik jak cena.
Samochód z Korei (tak jak w przeszłości auta z Japonii) powinien być nieco tańszy i choć trochę lepiej wyposażony od swoich konkurentów z Europy. Tymczasem najtańsza odmiana Kii Rio kosztuje niemal 40 tys. zł i nie ma w wyposażeniu fabrycznym nawet elektrycznie sterowanych lusterek ani ABS-u. Trochę lepiej wyglądają droższe wersja - za 43 tys. zł kupimy samochód wyposażony w te dodatki, za 44 tys. - z klimatyzacją, ale... bez układu ABS.
Kia Rio to poprawnie wykonany, spory samochód miejski, pod wieloma względami nie gorszy od swoich japońskich czy europejskich konkurentów. Nie razi fakt, że pod żadnym względem nie wybija się pozytywnie na tle konkurencji, nikt się tego po skromnej Kii nie spodziewa. Jej największą (i bodaj jedyną poważną) wadą jest cena, nieodbiegająca od zadomowionych na polskim rynku rywali. A jak wiadomo cena w klasie jest jednym z najważniejszych czynników decydujących o zakupie samochodu. Nowa Kia Rio może zaoferować klientowi wszystkie zalety swoich bardziej doświadczonych konkurentów z wyjątkiem jednej - odpowiedniego wizerunku.

Na podstawie tekstu: Tomasza Kifera (Motor 26/2005)

Kobiece spojrzenie...
Copyright © 2006 - Resmoto.com - Prawa zastrzeżone.
Artykuły i publikacje są własnością resmoto.com. Zabrania się na wykorzystywanie w/w materiałów bez zgody Resmoto.com.