|
02.11.2009 | Mercedes S550 - prawie jak Maybach.
|
Listę osobistości, które wybrały S-klasę na potrzeby reprezentacyjne otwiera pierwszy kanclerz Republiki Federalnej
Niemiec, Konrad Adenauer. Od niego zresztą zyskał przydomek model W180/128. W latach 60. S-klasa służyła papieżowi
Janowi XXIII. Luksusowymi Mercedesami jeździli: szach Iranu Reza Pahlavi, Nelson Mandela i poprzednik Schroedera -
Helmut Kohl. Na liście klientów są artyści i sportowcy.
Porównanie S-klasy i Maybacha jest nieprzypadkowe. Wystarczy rzut oka na linie tylnej części auta, by dostrzec
podobieństwa do nobliwej marki. Zresztą nikt specjalnie nie przeczy, że S-klasa miała w niej inspirację, a Holger Hutzenlaub, odpowiedzialny za Maybacha i wyższe klasy Mercedesa, podczas prezentacji pomylił się, mówiąc o "S-bachu". Jednak S-klasa ma swój styl przypominający nieco coupe.
To pytanie ma niebagatelne znaczenie. W wersji z trzyosobową tylną kanapą to kierowca i pasażer z przodu będą mieć większą wygodę. Ale w Europie aż 90% właścicieli S-klasy samodzielnie ją prowadzi.
Zakres ustawień fotela jest niebywały (w 12 kierunkach!). Tylko kilka podstawowych funkcji realizowanych jest w tradycyjny dla Mercedesa sposób (przyciskami na drzwiach). Pozostałe dają się ustawić w menu obsługiwanym przez centralne pokrętło. Przy tym fotel na zakrętach "poznaje", w którą stronę i jak mocno skręca kierowca, i zwiększa podparcie zewnętrznych krawędzi.
Nowy 5,5-litrowy silnik benzynowy V8 ma 388 KM. Współpracując z 7-biegowym automatem, blisko dwutonową limuzynę rozpędza, wg producenta, do 100 km/h w 5,4 s. Opanowanie tej mocy dzięki wsparciu różnorodnych układów jest znacznie łatwiejsze. Opcjonalnie samochód może być wyposażony w ABC, czyli układ, który znacznie redukuj e ruchy nadwozia, wykorzystując aktywne, powietrzne zawieszenie i zmienną charakterystykę amortyzatorów.
W praktyce całość sprawdza się tak dobrze, że na alpejskich serpentynach wiodących do St Moritz szwajcarski właściciel Audi S4 oburzony, że wielka limuzyna jest równie szybka i zwinna, podjął bardzo ryzykowne wyprzedzanie na wirażu, by oddalić się na satysfakcjonujący dystans.
Bezpieczeństwo aktywne wesprą systemy Distronic Plus i asystent jazdy nocnej. Ten ostatni wykrywa w ciemności przeszkody znajdujące się w odległości do 150 m przed samochodem. Distronic z kolei tak operuje i hamulcem (bez udziału kierowcy!), by utrzymać bezpieczną odległość od poprzedzającego auta. Jedyny problem - nie ma co zrobić z prawą, "niepotrzebną" stopą.
Kupując nową klasę S, o kilka procent droższą od poprzedniej, da się nieco zaoszczędzić: na domowym zestawie audio, bo w samochodzie można posłuchać brzmienia 8-kanałowego systemu typu sound surround Harman/Kardon, i na wizytach u masażysty, bo wystarczy korzystać z aktywnego fotela wyposażonego w funkcje masażu pleców.
Na podstawie tekstu: Jacka Pieśniowskiego (Motor 41/2005).
Poniżej kilka zdjęć, tapet na pulpit samochodu Mercedes S500 W221.
|