|
01.11.2010 | Peugeot 107 1.0 test.
|
Pieniądze to oczywiście rzecz względna, ale w obecnej sytuacji rynkowej liczą się prawdziwe okazje a nie te
pozorowane. Stąd można przypuszczać, że nowy Peugeot 107 będzie miał "pod górkę". A szkoda, bo to całkiem udane
auto.
Podstawowa wersja Peugeota kosztuje 31 800 zł, czyli mniej więcej tyle samo, co bliźniacze modele Towoty i Citroena: Aygo i Cl. Jednak taniej kupimy nie tylko Fiata Pandę czy Kie Picanto, ale nawet Peugeota 206... pod warunkiem że zdecydujemy się na egzemplarz wyprodukowany w 2005 roku. A testowany przez nas Peugeot 107 wyposażony w elektrycznie sterowane szyby, obrotomierz, radioodtwarzacz CD i zautomatyzowaną skrzynię biegów, kosztuje aż 41 tyś. zł. Za takie pieniądze można już kupić auto segmentu B, czyli o rozmiar większe np. Fiat Punto 13 Multijet).
Koncepcja wspólnej produkcji trzech aut na jednej taśmie montażowej przewiduje korzystanie z jak największej liczby wspólnych podzespołów. Producenci podzielili się zadaniami i opracowanie nowego silnika benzynowego przypadło Toyocie. Firma ta wywiązała się doskonale ze swego zadania i stworzyła jedną z lepszych jednostek w tej klasie. Trzycylindrowy silnik jest bardzo dynamiczny, a zarazem oszczędny. Mniejsza liczba cylindrów pozwoliła znacząco wydłużyć skok tłoka, co korzystnie odbiło się na momencie obrotowym.-W efekcie ta jednostka napędowa ochoczo i sprawnie przyspiesza już od niskich obrotów. Wśród aut tej wielkości Peugeot 107, podobnie jak Cl czy Aygo, nie mają sobie równych, jeżeli chodzi o dynamikę. Jedynym elementem, który może zakłócić sprawne przyspieszanie, jest zautomatyzowana skrzynia biegów. Bez wątpienia niewiele jest w dorobku firmy gorszych rozwiązań niż ręczna skrzynia biegów, przerobiona na automat. Zmienia ona przełożenia bardzo powoli i w sytuacji krytycznej, gdy musimy nagle przyspieszyć, auto zwalnia i to na kilka sekund. To nie tylko denerwujące, ale czasami może być nawet niebezpieczne. Na szczęście, skrzynia zautomatyzowana nie jest obowiązkowym wyposażeniem i zamiast niej lepiej wybrać radioodtwarzacz, obrotomierz i jeszcze zostanie w kieszeni kilkaset złotych.
Peugeot 107 przekonuje do siebie zużyciem paliwa. Poza miastem, przy spokojnym operowaniu pedałem gazu, można się zbliżyć do 4 l/100 km, natomiast w mieście nie przekraczać 6 l/100 km, nawet przy niskiej, zimowej temperaturze otoczenia. Przeglądy są przewidziane co 30 tyś. km, co według założeń konstruktorów, ma ograniczyć wizyty w warsztacie do minimum, oszczędzając naszą kieszeń.
Auto należy do najmniejszych na rynku. Zauważalnie mniejszy jest chyba tylko Fiat Seicento. Jednak wewnątrz kierowca i pasażer siedzący obok tego nie odczuwają. Z przodu miejsca nie brakuje, co w dużej mierze jest zasługą znaczącej szerokości wnętrza. Przednie fotele mają dobrze dobraną twardość siedzisk, niezbyt wygodny jest jednak mechanizm skokowej regulacji oparcia. Wysokości fotela ustawiać nie można, w zamian za to w wersji Trendy otrzymujemy regulację wysokości kierownicy. Mimo konstrukcji wnętrza wyraźnie
nastawionej na minimalizację kosztów produkcji jego stylizacja nie razi. Nie przeszkadzają ani duże połacie blachy na drzwiach, ani wykonane z "jednego wtrysku" elementy tablicy przyrządów. Widać tu wyraźnie rękę projektantów z Peugeota, którzy radzą sobie z takimi problemami mistrzowsko.
Bagażnik ma symboliczną wielkość i dość wysoko położoną krawędź załadunku. W codziennym użytkowaniu zauważa się brak uchwytu do zamykania tylnej klapy -trzeba chwytać ręką za brudną szybę.
Nie trzeba być jasnowidzem, aby przewidzieć, że na naszym rynku najlepiej
będą się sprzedawać wersje podstawowe. Na szczęście, nawet najtańsze Happy dostępne za 31 800 zł są wyposażone w taki sam, doskonały silnik 1.0, a osiągami nawet przewyższają testowany egzemplarz ze skrzynią 2-Tronic. Warto dopłacić za dodatkową parę drzwi, która nie psuje wyważonych proporcji nadwozia. Można także polecić opcję progresywnego wspomagania kierownicy wraz z jej regulacją w pionie. Nie warto natomiast dopłacać za zautomatyzowaną skrzynię biegów. W tym przemyślanym konstrukcyjnie samochodzie pasuje ona jak przysłowiowe piąte koło u wozu.
Na podstawie tekstu: Marcina Klonowskiego (Motor 5/2006).
Poniżej kilka zdjęć, tapet na pulpit samochodu Peugeot 107
|