Home  |   News  |   Testy - prezentacje   |   Dane techniczne  |   Porady  |   Galerie  |   Tuning  |   Download  |   Linki  |   Kontakt
Toyota auta
- Avensis
- Aygo
- Carina
- Celica
- Corolla
- Hilux
- Land Cruiser
- RAV 4
- Starlet
- Yaris

Alfa Romeo
Aston Martin
Audi
Bentley
BMW
Bugatti
Cadillac
Chevrolet
Chrysler
Citroen
Daewoo
Dacia
Daihatsu
Dodge
Ferrari
Fiat
Ford
Honda
Hummer
Hyundai
Infiniti
Jaguar
Jeep
Kia
Lamborghini
Lancia
Land Rover
Lexus
Lincoln
Lotus
Łada
Maserati
Mazda
Mercedes
Mini
Mitsubishi
Nissan
Opel
Peugeot
Pontiac
Porsche
Renault
Rolls-Royce
Rover
Saab
Seat
Skoda
Smart
SsangYong
Subaru
Suzuki
Toyota
Volkswagen
Volvo

--> Toyota --> opisy --> Avansis -->

Toyota | prezentacje | testy | samochody nowe i używane

Toyota Avansis, galerie i tapety. Wady i zalety.

29.03.2009 |  Toyota Avensis 2.0 D-4D użytkowanie.
Toyota Avansis II D-4D W sumie można było się spodziewać. Pierwsze sygnały zwiastujące obniżenie jakości były widoczne już u poprzednika. Kłopoty z hamulcami, wadliwe przekładnie kierownicze czy szwankujące sprzęgła to tylko niektóre "grzechy główne" nękające następcę Cariny E. Wszystko miało wrócić do normalności w 2003 roku, gdy na rynku pojawiła się druga odsłona modelu. Niestety wielu klientów rozczarowało się jeszcze bardziej, szczególnie gdy ktoś postawił na nowoczesnego Diesla z Common Railem. Pierwszy problem Avensisa D-4D wypłynął na wierzch stosunkowo szybko. Mowa o wadliwych turbosprężarkach firmy Garrett. Często odmawiały posłuszeństwa już po przejechaniu 20-30 tys. km. Typowe oznaki niesprawności? Braki mocy i charakterystyczne dymienie (błękitno-białe spaliny). Co prawda, Toyota nigdy oficjalnie nie przyznała się do tej wpadki, jednak pechowy turbowirnik wymieniała bez "mrugnięcia okiem" w ramach gwarancji (i to w prawie 100 proc. przypadków). Dziś ryzyko trafienia na egzemplarz, w którym wadliwy podzespół został niewymieniony jest bardzo małe, ale... możliwe. Dlatego podczas weryfikacji stanu technicznego zalecamy dokładną kontrolę turbosprężarki oraz jej osprzętu.

      Toyota Avansis II D-4D Inna dolegliwość, która może wystąpić podczas eksploatacji Avensisa z dieslem to awaria 2-masowego koła zamachowego. Sprawa dobrze znana niemal wszystkim producentom nowoczesnych turbodiesli. Występuje również w 116-konnym Avensisie. Czasami koło rozlatuje się po przejechaniu 60-70 tys. km, innym razem przy przebiegu 2- bądź 3-krotnie większym. Wszystko zależy od stylu jazdy i środowiska, w którym auto jest eksploatowane. Statystycznie najszybciej usterka dopada egzemplarze jeżdżące po mieście, gdzie trzeba ciągle ruszać i hamować) oraz te z założonym chipem. Jeszcze do niedawna wymiana uszkodzonego elementu była droga. Na szczęście Toyota poszła po rozum do głowy i zmniejszyła cenę 2-masowego koła o połowę - z abstrakcyjnych 5600 zł na 2800 zł. Nieco mniej liberalne jest podejście producenta do wymiany koła, gdy auto jest po gwarancji. Najczęściej to klient ponosi wydatki związane z usunięciem usterki, nawet jeśli przebieg jest niewielki.

      Toyota Avansis II D-4D Trzecia - i w sumie ostatnia - poważna dolegliwość wysokoprężnej wersji to uszkodzenia układu zasilania. I nie chodzi tu o kłopoty z pompami (dobrze znane np. użytkownikom Fordów z silnikami TDCi), ale o wtryskiwacze. Problem może nienagminny, ale występuje. Mechanicy w ASO zawsze tłumaczą: "wina złej jakości paliwa". Nie zawsze, panowie! Niektóre ekspertyzy dowodzą, że to po prostu problem jakościowy. Niestety, trudny do udowodnienia, ale gra jest warta świeczki, ponieważ jeden wtryskiwacz kosztuje ok. 3600 zł! Jeśli przemnożymy to przez cztery i dodamy koszt robocizny, uzbiera się całkiem pokaźna suma.

      Toyota Avansis II D-4D Wymienione problemy dotyczą głównie egzemplarzy wyprodukowanych w pierwszych dwóch latach produkcji. Inne podzespoły nie przysparzają już kłopotów. Trwały jest osprzęt (alternator, rozrusznik), nie ma zastrzeżeń do elektroniki sterującej pracą jednostki, także rozrząd wytrzymuje interwał narzucony przez producenta (wymiana co 105 tys. km).
Podczas jazdy jednostka nie budzi już wyraźnych kontrowersji. Co prawda 116 KM w limuzynie klasy średniej to raczej mizerny wynik, ale motor charakteryzuje się stosunkowo wysoką kulturą pracy i spala średnio 7-7,5 l/100 km. Oczywiście, zawsze można rozejrzeć się za mocniejszą wersją 2.2 (moce: 150 i 177 KM), jednak trzeba za nią dużo więcej zapłacić. Silnik wszedł do oferty dopiero w 2005 r. - ceny rozpoczynają się od ok. 68-70 tys. zł. Ale jeżeli ktoś już dysponuje taką kwotą i upiera się przy turbodieslu, powinien zastanowić się nad kupnem auta po lirtingu (w 2006 r.). Samochody te są już znacznie mniej awaryjne, natomiast moc podstawowej wersji 2.0 D-4D wzrosła do 126 KM. Auto nadal nie tryska temperamentem, jednak można już jechać całkiem sprawnie oraz bezpiecznie wyprzedzać poza miastem
Kierowcy preferujący benzyniaki do wyboru mają silniki: 1.6/110, 1.8/129, 2.0/147 i 2.4/163 KM. Polecamy wersję 1.8 - wystarczająco dynamiczna do rodzinnej jazdy, a przy tym oszczędna. Alternatywą jest "2-litrówka". Avensis z podstawowym silnikiem jest za słaby, a z najmocniejszym bardzo drogi, tym bardziej że występuje tylko w topowej odmianie.

      Toyota Avansis II D-4D Skoro już poruszyliśmy sprawę wyposażenia, to jest ono całkiem przyzwoite w podstawowej wersji. Specyfikacja na polski rynek przewidywała cztery warianty: Terra (m.in. 4 airbagi, klimatyzacja manualna czy radio z CD), Luna (dodatkowo ESP), Soi (wzbogacona o kurtyny, pełną "elektrykę", skórzaną kierownicę i alufelgi) oraz Prestige (dodatkowo skórzana tapicerka, tempomat i elektrycznie regulowane fotele). Oczywiście, na rynku można spotkać też warianty rozszerzone wyżej wymienionych wersji (np. Soi Plus).
Auto zbiera pochwały za użyteczność nadwozia. Jest duże w środku i w wersji kombi ma spory bagażnik (520/1500 l). Zresztą nie można narzekać też na kufer sedana (520 l) i liftbacka (510/1320 l). Sam design karoserii jest już mało przekonujący. To raczej zwykły, nierzucający się w oczy pojazd klasy średniej. Oczywiście, znajdą się osoby, którym wyważona linia przypadnie do gustu. Jedno jest pewne - Avensis nie zestarzeje się szybko. Szkoda, że ten wizerunek psują reflektory. Zwykłe, z żarówką H7, cierpiały na dwie niedogodności. Pierwsza to parowanie od wewnątrz. Problem rozwiązano, stosując zmodyfikowaną zaślepkę. Druga dotyczy gniazda żarówki. Początkowo było wykonywane z plastiku i podczas długotrwałej jazdy na światłach po prostu się topiło. Toyota wprowadziła gniazdo aluminiowe i problem wyeliminowano. Jednak prawdziwym kłopotem, nad którym włodarze japońskiej marki głowią się obecnie, jest ten dotyczący lamp ksenonowych. Matowieją w nich soczewki, a reflektory przestają świecić. Jest to poważny problem dla firmy, tym bardziej że koszt wymiany ksenonów jest wysoki. Jak zachowa się Toyota w tej sytuacji? Będziemy bacznie się temu przyglądać. Do tej pory skuteczność działania firmy jest zaskakująco wysoka. Prawie wszystkie zgłaszane problemy są załatwiane "od ręki". Tak było też z tylnymi wahaczami (tuleję zrobiono z aluminium, z czasem to zmieniono) czy nietrwałą tapicerka (wychodziły nitki, materiał zmieniał kolor). Wielu kierowców żali się też na kiepską jakość montażu wnętrza. Często słychać skrzypienia i nieprzyjemne trzaski. Kończąc listę żalów i narzekań, trzeba jeszcze wspomnieć o problemie przejętym z poprzednika. Zdarzają się usterki w układzie kierowniczym. Winę za to ponosi nietrwała maglownica (czasami wymaga wymiany po przejechaniu 30-40 tys. km).

      Toyota Avansis II D-4D Użytkownicy narzekają też na koszty serwisowania, które stale rosną. Za pierwszy przegląd w ASO (co 15 tys. km) trzeba zapłacić 1029 zł, drugi - 1171zł, trzeci - 1361zł, czwarty (czyli po 60 tys. km) - 1798 zł. Warto tu jeszcze wspomnieć, że duży przegląd po 105 tys. km - kosztuje 2980 zł (wydatki wyraźnie podnosi wymiana napędu rozrządu). Czy to dużo? Serwisowanie klasowych konkurentów w ASO wcale nie będzie tańsze. Sprawdza się tu zasada: "małe auto - mały problem, duże auto - duży problem".
Jak widać, lista wykroczeń jest bardzo długa, a ich różnorodność szeroka. Dowodzi to, że Avensis nie zawsze jest bezproblemowym towarzyszem podróży. Z przykrością trzeba stwierdzić, że model zupełnie nie pasuje do solidnego wizerunku aut z Kraju Kwitnącej Wiśni, który Toyota wytrwale budowała przez wiele lat. Japończycy po prostu wypuścili na rynek produkt niedopracowany, a test pozostawili swoim klientom. Świadczą o tym nie tylko opisane mankamenty, ale także duża liczba wezwań do serwisów na akcje naprawcze. Pociesza jednak fakt, że prawie wszystkie usterki ASO usuwa "bez zająknięcia", co jest obecnie rzadko spotykane. Z listów nadsyłanych do redakcji wynika, że nawet najbardziej renomowani producenci próbują z całych sił uniknąć poniesienia kar za popełnione błędy. Dlatego Toyota za taką postawę otrzymuje ogromny plus. Oczywiście, nie zmienia to faktu, że Avensis ma kłopoty. Tu też trzeba jasno zaznaczyć, że dotyczą one przede wszystkim samochodów wytwarzanych do 2006 r. Auta po liftingu są wolne od tych wad. To właśnie te egzemplarze polecamy potencjalnym nabywcom. Są dużo pewniejsze i nie przynoszą wstydu, a to powinno ucieszyć fanów marki.

Na podstawie tekstu: Marcina Matusa (AŚ 37/2007).

Poniżej kilka zdjęć, tapet na pulpit samochodu Toyota Avansis II D-4D.

Toyota Avansis II D-4D Toyota Avansis II D-4D Toyota Avansis II D-4D Toyota Avansis II D-4D

Kobiece spojrzenie...
Toyota Avansis II
Toyota Avensis Wagon 2.0 D-4D.

Toyota Avansis I
Toyota Avansis I generacji.

Copyright © 2006 - Resmoto.com - Prawa zastrzeżone.
Artykuły i publikacje są własnością resmoto.com. Zabrania się na wykorzystywanie w/w materiałów bez zgody Resmoto.com.