|
29.01.2001 | Filtr kabinowy.
|
Filtry kabinowe powinny być wymieniane nie rzadziej niż raz na rok lub po przejechaniu 15 tys. km. Niestety, wielu
kierowców o tym zapomina. Ostatecznymi sygnałami do wymiany filtra są: parowanie szyb i nieprzyjemny zapach, który
pochodzi od rozwijających się w filtrze bakterii.
Filtry kabinowe pomagają nie tylko osobom cierpiącym na alergię, uczulenia czy astmę. Stojąc w korkach jesteśmy
narażeni na wdychanie szkodliwych substancji, których stężenie w kabinie samochodu jest nawet sześć razy większe
niż na poboczu drogi. Świeże, pozbawione spalin, bakterii i kurzu powietrze wewnątrz samochodu chroni przed
zmęczeniem i bólem głowy.
Na skuteczność działania i trwałość filtra kabinowego zasadniczy wpływ ma jakość użytych materiałów. Filtry kabinowe nie powinny mieć wkładów papierowych, ponieważ po zawilgoceniu znacznie spada ich zdolność pochłaniania zanieczyszczeń i dokładność filtracji. Powinna być specjalna włóknina naładowana elektrostatycznie, a warstwy muszą mieć gęstość rosnącą wraz z kierunkiem przepływu powietrza. Wysokiej jakości filtr kabinowy jest w stanie zatrzymać blisko 100 proc. alergicznych pyłków oraz kurzu. Zarodniki i bakterie są filtrowane w 95 proc, a sadza w 80 proc.
Filtr pyłkowy składa się z trzech lub - w przypadku filtrów z węglem aktywnym - czterech warstw materiału filtrującego. Pierwsza, wstępna, warstwa zatrzymuje największe cząstki kurzu i brudu, włóknina środkowa - higroskopijna i naładowana elektrostatycznie - zatrzymuje mikrocząstki, pyłki i bakterie, kolejna warstwa stabilizuje filtr, a warstwa z węglem aktywnym usuwa ze spalin szkodliwe gazy (ozon, związki siarki i azotu).
W trosce o ochronę własnego zdrowia warto zastosować nieco droższy filtr kabinowy z węglem aktywnym, gdyż zatrzymuje szkodliwe gazy. Ale aby filtr z węglem aktywnym w 100 proc. zatrzymywał szkodliwe substancje, musi być wysokiej jakości. Wizualnie nie można tego sprawdzić, więc przy zakupie należy kierować się renomą producenta.
Na podstawie tekstu: Grzegorza Burdy.
|